Reklama
  • Środa, 6 kwietnia 2016 (08:00)

    Lubiczowie muszą odejść?

Dotychczas serial Klan zawsze wychodził obronną rękę z batalii o swą przyszłość w telewizyjnej Jedynce. Teraz też się uda?

O tym, że TVP chce zdjąć Klan z anteny, mówi się od dawna. W 2012 r. Biuro Reklamy i Handlu Telewizji Publicznej wydało nawet oświadczenie, że trwają przygotowania do wymiany telenoweli na inną. Zapowiadano, że nowy serial pojawi się jesienią 2012 r. Ale nie doszło do tego i aktorzy zatrudnieni w Klanie odetchnęli z ulgą.

Reklama

Teraz jednak znowu drżą o swą przyszłość. – Mamy podpisane kontrakty na dokończenie bieżącej serii, czyli mniej więcej do połowy maja. Co będzie dalej, tego nikt nie wie – powiedział nam Tomasz Stockinger (61), serialowy doktor Paweł Lubicz.

Jego zdaniem nadchodzą zmiany, gdyż po pierwsze Klanowi obcięto budżet, a po drugie – nikogo z obsady nie zaproszono na wiosenną konferencję ramówkową.

– Zazwyczaj było tak, że ci najbardziej rozpoznawalni aktorzy prezentowali serial przed rozpoczęciem nowej serii. Tym razem zupełnie nas pominięto – powiedział.

Jacek Borkowski, który gra w serialu psychologa Piotra Rafalskiego, nie będzie zdziwiony, jeśli Klan zniknie z ekranów. – Nic nie trwa wiecznie – mówi. – Ja bez tej roli sobie poradzę. Występuję w teatrze, zajmuję się konferansjerką, mam więc co robić i z czego żyć. Ale żal przyjaźni, które się tu zawiązały.

Laura Łącz – serialowa Gabriela, nie wierzy, by TVP zrezygnowała z telenoweli. – Podejmując taką decyzję, telewizja strzeliłaby sobie w kolano, ponieważ to jest serial, który wciąż oglądają trzy miliony Polaków – powiedziała nam.

Po chwili dodała, że zapytała producentów serialu o dalsze losy Klanu. Czego się dowiedziała? – Mogę powiedzieć, że oficjalnie jeszcze nic nie wiadomo – odparła popularna aktorka.

Twoje Imperium

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.